poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Mała FLAGA na 1, 2 i 3 maja

Święta majowe tuż tuż. 1 maja Międzynarodowe Święto Pracy, 2 maja to Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, a 3 maja - Święto Konstytucji, więc trzeba flagi wywiesić, a może dopiero zrobić? Mała lekcja patriotyzmu połączona z zabawą manualną, czyli proponuje wykonać malutkie flagi państwowe, które będzie można umieścić w dowolnym miejscu naszego domu, albo ofiarować komuś...



Materiałów niewiele nam potrzeba, bo dzięki opatrzności nasza flaga jest uboga w ilość kolorów:) Zatem przygotujmy: wykałaczki, papier biały i czerwony; a z przyborów: klej, nożyczki, ołówek i linijkę.



Zaczynajmy. Rozszyfrujmy jak zrobić polską flagę:)
1. Z białego papieru wycinamy prostokąt 2cm na 6cm. Zaznaczamy na nim podział w połowie czyli na wysokości 1cm. Z czerwonego wycinamy prostokąt tak na oko 1,5cm na 6,5cm; chodzi o to, by czerwony wystawał poza prostokąt biały, tak będzie łatwiej kleić.
2. Przyklejamy czerwony prostokąt do białego. Górna krawędź czerwonego ma się oczywiście znaleźć na połowie białego, tam gdzie zaznaczyliśmy wysokość 1cm.
3. Odwracamy pracę i przycinamy tę części czerwonego prostokątu, który wystaje poza biały.
4. Składamy flagę wzdłuż krótszego boku. W samym zgięciu umieszczamy wykałaczkę, smarujemy klejem i sklejamy.
5. Flaga gotowa na 1 maja :) i na 2 maja ... i na 3 maja.



Flaga lub flagi gotowe. Ja robiłam je z dzieckiem dwuletnim, to znaczy ja robiłam, a maluch latał i wybierał doniczki, które uszczęśliwić tymi naszymi mini flagami, bo postanowiłyśmy umieścić je w doniczkach, a później, intensywnie dyskutując, co i jak razem wtykałyśmy flagi w ziemię :)
Dekoracje pierwszomajowe już raczej zapomniane, pozostał zwyczaj wywieszania flag. Nawet powiem szczerze, że póki co nie mam pomysłu na dekoracje w tym zakresie. Na pochód nie idę. Pamiętam, że jak ja byłam w przedszkolu, to robiliśmy transparent z napisem "1 maja", rysowaliśmy szczęśliwe dzieci na pochodzie, dumnie niosące flagi i kwiaty. Dodatkowo każdy przedszkolak dostawał swoją flagę, której musiał pilnować jak oka w głowie, ale to były zamierzchłe czasy. Teraz tylko flagi mam w głowie, oczywiście niezręcznie jest mówić o fladze państwowej w kategorii dekoracji i za to z góry przepraszam.
Jeśli chcecie poczytać więcej na temat Flagi Rzeczypospolitej Polskiej , jej prawdziwych wymiarów, jej prawdziwych kolorów, prawidłowych sposobów ekspozycji, odsyłam Was do "wikipedii..."



sobota, 27 kwietnia 2013

Długi weekend - jedziemy na wycieczkę

W co się bawić i co ciekawego robić z dziećmi w ten niemiłosiernie długi majowy weekend?

Gdy piękna pogoda o nudę nie jest łatwo, zabawy plastyczne często cierpią na tym;) ale nie popadajmy w pesymizm są i w upały chwile na to, by wykonać coś ładnego. Proponuje zrobić sympatyczną wiosenną dekorację, której damy roboczy tytuł "Jedziemy na wycieczkę", a zadedykujemy tym, którzy na wycieczkę nie jadą...no dobra, tym co jadą też.
Myślę, że to fajny temat bo łączy w sobie zabawę manualną z nauką przyrody, wszak mini ogródek na parapecie to cenna lekcja botaniki, nauczy dziecko odpowiedzialności za roślinki, systematyczności podlewania, troski... a jak rzeżucha padnie to też nauka... na przyszłość.



Tym razem potrzebować będziemy więcej przyborów niż ostatnio bo i takie ze sklepu papierniczego i takie ze sklepu spożywczego. Przede wszystkim nasiona rzeżuchy na kiełki, łyżka, ręcznik papierowy. Poza tym kolorowy papier, spinacze biurowe, klej, nożyczki, linijka, cyrkiel, ołówek i trochę wolnego czasu.



Materiały mamy, więc bez zbędnego gadania zabierzmy się do pracy.
1. Zasiejmy rzeżuchę. Wycinamy z ręcznika papierowego jajo wielkości pasującej do łyżki. Moczymy wyciętą część i układamy na łyżce, siejemy nasionka i jeszcze odrobinę podlewamy; dobrze mieć spryskiwacz, a jak nie, ostrożnie kropimy wodą tak by nie zmyć nasion. Później one się zagnieżdżą i będzie łatwiej podlewać.
2. Teraz część plastyczna, czyli autko. Z kolorowego papieru wycinamy potrzebne części.
-Koło o średnicy 5cm złożone na pół - to karoseria auta, kolor kartonu dowolny.
-Koło o średnicy 3cm podzielone na cztery części - to okna, czyli kolor dobierzmy taki by przypominał szyby.
-Cztery koła średnica 1,3cm w kolorze opon - to oczywiście kółka.
-Teraz jeszcze mały prostokącik czerwony, jako tylne światła, wymiar dobieramy na oko i wycinamy na oko (nie chcemy zamęczyć się tymi linijkami i cyrklami)
-Małe, białe cztery kółeczka zrobione dziurkaczem posłużą nam jako felgi
-Dwa żółte kółeczka, także wyjęte z pojemnika dziurkacza, to światła przednie. A jak nie ma dziurkacza, to nożyczkami wycinamy kółeczka, albo coś na kształt kółeczka;)
-Najważniejsze, spinacz biurowy wygięty w formę prostego drucika, niewygiętą zostawiamy tylko samą końcówkę będzie to haczyk do zamocowania na łyżce. Niektórym dzieciom trzeba będzie pomóc bo to wyginanie może być zbyt trudne.
3. Zaczniemy od przygotowania karoserii. Przez otwór po nodze cyrkla w największym kółku (5cm) przeciągamy spinacz, składamy koło na pół i sklejamy klejem unieruchamiając tym samym część spinacza. Mamy teraz karoserię na nóżce;)
4. Przyklejamy okna, koła, felgi i światła po obu stronach auta.
5. Teraz jest czas na dorysowanie detali, np klamek czy innych bajerów lub obrysowanie konturem doklejonych elementów.
6. Możemy dokleić człowieka. Wycinamy kółko jako głowę, wielkość mniej więcej jak opon czyli mi 1,3cm. Trzy trójkąty, czyli tułów i ręce.
7. Sklejamy wyżej wymienione części i rysujemy oczy, buzie i nos, by ludzik mógł podziwiać widoki i cieszyć się wycieczką.
8. Przyklejamy człowieczka do auta jako kierowcę lub pasażera.
9. Pozostaje jeszcze przyczepić autko do łyżki, odkręcić pod odpowiednim kątem i dbać o to by auto zmierzało w kierunku lasu rzeżuchy, a nie w kierunku pustyni. Jeśli jest problem ze stabilnością stojaka ze spinacza, można od spodu przymocować taśmą klejącą, ale powinno wystarczyć porządne przyciśnięcie drucika.

Dodam jeszcze, że auto to tylko przykład można zrobić inną dekorację, domek czy zwierzątko, ja wybrałam auto bo i tak ciągle jakieś kwiatki tu wstawiam zaniedbując bardziej chłopięce motywy, no cóż jestem babską babą.



Kilka słów na temat podlewania. W związku z tym, że łyżka ma małą powierzchnię, szybko podłoże pod rzeżuchą będzie wysychać, więc podlewać będziemy troszkę częściej niż normalnie gdyby rosła w dużym naczyniu, czyli około trzech razy dziennie: rano, po powrocie z pracy, szkoły, przedszkola i przed spaniem. Jest też druga możliwość, czyli ustawić obok słoik z wodą i połączyć go z łyżką naturalnym sznurkiem lub nawet dwoma, tak jak to się robi z kwiatami przed wyjazdem. Ja tak zrobiłam przed Wielkanocą i wyjechałam na tydzień, po powrocie miałam gigantyczną rzeżuchę, czyli sposób działa:)



czwartek, 25 kwietnia 2013

Proste origami - łódka z gazety

Sięgnijmy po przeczytaną gazetę i zróbmy klasyka origami, czyli łódkę, kontynuując tym samym serię "proste origami dla dzieci". W tym wypadku względnie proste. Niewiele wzorów pamiętam z dzieciństwa, w głowie została mi ta właśnie origami łódka z gazety, diabełek, piekło-niebo, może coś jeszcze, ale w tej chwili nie przypomnę sobie.



Składników tyle co kot napłakał, czyli wspomniana gazeta; pamiętaj praca ze starą gazetą to recycling czyli plusujesz u Matki Natury;) Można też łódkę zrobić z papieru kolorowego, lub zwykłego białego, a później pokolorować. Mogą się przydać nożyczki i ewentualne przybory przydatne do późniejszego ozdobienia łódki.



Sprawa jest dość prosta, składanie na zdjęciu wygląda na skomplikowane, ale tak naprawdę jest intuicyjne. Raz zrobicie i już będziecie mogli udzielać lekcji dzieciom, a może nie tylko...
Zatem zacznijmy:
1. Potrzebna nam jedna strona gazety, ja robiłam z połowy. Jeśli chcesz robić z czegoś innego to pamiętaj tylko to, że kartka ma być prostokątna.
2. Składamy kartkę na pół (oczywiście linia zgięcia na krótszym boku)
3. Składamy jeszcze raz na pół (oczywiście linia zgięcia na krótszym boku )
4. Rozkładamy ostatnie złożenie (pokaże nam się zgięcie które będzie linią pomocniczą dla następnej czynności).
5. Składamy oba górne rogi do tej linii; nasza praca zaczyna przypominać trójkąt (górne to te gdzie jest zgięcie)
6. Dolną, wystającą część zaginamy do góry.
7. Odwracamy pracę i powtarzamy czynność zaginania z pkt 6.
8. Musimy pozaginać to co nam wystaje poza kształt trójkąta, czyli narożniki zginanych przed chwilą części.
9. Teraz czynność trudna do opisania ale łatwa do wykonania. Gdy włożymy dłoń do wnętrza naszej figury zobaczymy, że równie dobrze można ją złożyć w drugą stronę, stare linie zgięć umożliwiają nam to, zatem tak właśnie robimy. Krawędź boczna będzie teraz na przodzie, a w efekcie mamy kwadrat.
10. Dolny róg kwadratu zaginamy do wierzchołka, odwracamy pracę i powtarzamy czynność. Znów mamy trójkąt.
11. Powtarzamy czynność z punktu 9 czyli gdy włożymy dłoń do wnętrza naszej figury zobaczymy, że równie dobrze można ją złożyć w drugą stronę, stare linie zgięć umożliwiają nam to, zatem tak właśnie robimy. Krawędź boczna będzie teraz na przodzie, a w efekcie mamy kwadrat.
12. Już prawie meta. Na czubku kwadratu, który powstanie zobaczymy dwa rozchylające się rogi, musimy za nie ciągnąć, aż uzyskamy kształt łódki
13. Tak powinna wyglądać łódka przed formowaniem.
12. A tak po:) Formowanie odbywa się bez żadnych większych zasad, zwyczajnie trzeba ponaciągać to w tę stronę, to w tę i gotowe.



Jak zrobić okręt origami z gazety już wiemy, mamy zrobiony, teraz można go dowolnie ozdobić, pokolorować, pomalować, gdzieniegdzie coś dokleić lub zostawić taki gazetowy :)

Jeszcze kilka słów. O ile origami wymaga dokładności i narzuca pewien rygor i zasady, których trzeba się trzymać, to przy ozdabianiu łódki dajmy dzieciom pełną swobodę, nie przymuszajmy dzieciaków do realizowania naszych wyobrażeń na temat okrętów. Statki nie muszą mieć okien, mogą mieć oczy, albo kropki, a nawet mogą zmienić się w samochody. Niech dzieci szaleją, wystarczy, że w szkole na plastyce trzeba robić to, co pani karze i to w szybkim tempie, zostawmy szkołom tę wspaniałą możliwość zniechęcania do działań manualnych (brrrr nie lubiłam w szkole plastyki, a skończyłam.... sami widzicie jak;p)) Miłej zabawy, starsi niech składają, młodsi malują, albo odwrotnie, albo niech wszyscy razem składają i malują.




poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Dzień Ziemi i rysunki na kamykach...

Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi w Polsce obchodzony jest jako Dzień Ziemi i przypada na 22 kwietnia. Dzień ten ma nam przypominać o szacunku do Matki Ziemi i potrzebie chronienia jej. Oj gdyby tak dzień w dzień duzi i mali o tych ideach pamiętali; a jak dzieci mogą pomagać Matce Ziemi? W bardzo prosty sposób, np papierki do kosza! 

To ekologiczne święto świata uczcimy robiąc sobie pracę plastyczną z darów Mateczki Natury czyli z ... kamieni:)   Malowanie kamyków, ozdabianie ich jest zabawą plastyczną równie międzynarodową co to święto, więc i my możemy wyczarować na kamykach z naszymi milusińskimi kolorowy świat z bajek.



Zabawa miła, a co ważniejsze pobudzająca u dzieci kreatywne myślenie, bo o ile ja pokazuje krok po kroku jak narysować pszczołę na kamyku, to dalszą zabawę zostawiam Wam, Waszym dzieciom lub podopiecznym i wyobraźni w Was drzemiącej:) Każdy kamyk jest inny i co innego podpowie. Wyobraźnia nie ma granic;)
Potrzebujemy do tej zabawy trochę kolorowych kredek ołówkowych i kamyków przyniesionych ze spaceru. Nie mogą być zbyt chropowate bo kredka nie pokryje ładnie nierówności. Wybierajcie gładkie. Jeśli nie znajdziecie w lesie, w parku, czy ogrodzie to podpowiem, że fajne kamienie są w piaskownicach, takie gładkie, wyszlifowane. Wielkość dowolna, kształt dowolny, może lepsze będą bardziej płaskie, ale też nie jest to warunek konieczny. Ci co mieszkają blisko plaż to niech tam udadzą się na poszukiwania. Ja swoje przywiozłam z wakacji nad morzem, ale nie polecam takich wyczynów bo torba przez te głazy staje się strasznie ciężka.



Sprawa kamieni omówiona, sprawa kredek też, to teraz kładziemy to wszystko przed sobą i zaczynamy tworzyć zwierzątka, owady, fantastyczne stwory, dinozaury hmmm nie wiem czy wystarczy kamyków, zacznijmy więc od pszczoły.
1. Wybieramy kamyk, okrągły bądź podłużny.
2. Kamyk prostą kreską dzielimy na dwie części, jedna musi być większa i tę część kolorujemy na żółto - to będzie tułów, resztę zostawiamy - to będzie buzia.
3. Czarną kredką lub ołówkiem rysujemy żądło, czyli wydłużony trójkąt gdzieś w okolicach pupki pszczoły.
4. Teraz musimy narysować wspaniałe czarne paski charakterystyczne dla tych miłych owadów, mi zmieściły się trzy.
5. Nadszedł czas na oczy. Rysujemy coś na kształt kół, a w ich środku kropki. Nic się nie martwcie nie muszą być równe. Takie krzywe oczy nadadzą pszczole niefrasobliwego charakteru:) A jeśli Wasze kamyki są ciemne, to można dodatkowo białą kredką pokolorować białka oczu.
6. Rysujemy buzię czyli takie półkole tam gdzie buzia być powinna.
7. Czerwoną kredką kolorujemy owe półkole.
8. Ostatni krok to skrzydełka. Na grzbiecie naszej pszczoły, na tej części pasiastej rysujemy dwie niby krople. Jako, że skrzydła ten owad ma przezroczyste pamiętać trzeba, by kontur ich był cieńszy niż czarne paski. To doda skrzydełkom lekkości.
To tyle, pszczoła gotowa.



Jak widzicie zabawa ta, to dobry temat rysunkowy, pobudza wyobraźnię, twórcze myślenie, wymaga od dzieci myślenia skojarzeniami. Przy czym jak każda praca manualna rozwija sprawność rąk. A co w rezultacie tych starań otrzymujemy? Fajną dekorację, miły upominek np z okazji Dnia Matki, małą zabawkę DIY czyli po polsku mówiąc zabawkę zrobioną własnoręcznie. Nie potrzeba nam kolejnego gadżetu z jajka - wiadomo jakiego - bo mamy swój gadżecik hand made. Moja dodatkowa uwaga jest taka, że jeśli ma to być zabawka to trzeba pracę zabezpieczyć np lakierem do paznokci lub lakierem akrylowym. Akrylowym dlatego, że nie potrzeba do niego rozpuszczalników, brudne pędzelki myje się w wodzie. A i jeszcze jedno to zabawa dla tych, którzy już wiedzą, że kamieni się nie łyka.

A na dokładkę zdjęcie, które mam nadzieje udowadnia, że kształt kamienia może być naprawdę dziwny; co więcej nietypowy kształt może być zaletą, bo może zainspirować do stworzenia np takiego fantazyjnego, rajskiego ptaka:)



p.s. zapraszam do komentowania i dzielenia się treścią wpisu za pomocą przycisków udostępniania.