sobota, 23 czerwca 2018

Aloha wakacje!!!! Praca plastyczna temat wakacyjno - letni.

Nadszedł ten moment, gdy wszyscy witają lato i wakacje. Nawet ci, którzy tych wakacji jeszcze nie mają, z sentymentem wspominają chwilę ostatniego dzwonka..
By podkręcić gorące chwile zahaczmy o gorące wyspy, taniec, kwiaty i powitajmy lato wołając "Aloha!"
Fajna i całkiem prosta praca plastyczna z papieru i bibuły w efekcie, której powstaną urokliwe, papierowe, hawajskie tancerki. 

Potrzebne materiały:
Podstawowe przybory typu ołówek do zrobienia szkicu, mazaki lub kredki by nadać kolor, nożyczki i klej oraz opcjonalnie cyrkiel, dodatkowo do realizacji tematu użyjemy bibuły, kolorowego papieru w trawiastych barwach, jednego cielistego brystolu, na którym rozrysujemy figury i papierowego talerzyka jako podstawy, do której przykleimy tancerki (można użyć innego kartonu).

Etapy pracy:
1. Z papieru wycinamy koła na spódniczki, można tu użyć cyrkla do rysowania, ale nie jest to konieczne. Jak widać na zdjęciu wycinamy kilka na raz (trzeba sobie ułatwiać życie, zwłaszcza w wakacje).
2. Po złożeniu na pół (także kilku na raz) nacinamy powstałe półkole od dołu (dół to, ta część z wygięciem). Do jednej figurki potrzebne są co najmniej dwa złożone koła. Dziewczyny ze zdjęcia mają trzy warstwy falban.
3. Kładziemy spódniczki na kartonie, na którym będziemy rozrysowywać kształty tancerek i działamy. Wielkość spódniczki podpowiada nam jaki wzrost i ogólne gabaryty będzie miała postać. Patrz na zdjęcie, na stopach trzeba naddać karton by zrobić zakładki do mocowania.
4. Zdjęcie czwarte, to podgląd jak zrobić girlandę kwiatową. Proponuje uciec się do starego, dobrego sposobu tworzenia łańcucha z bibuły na choinkę. Czyli. Składamy pasek bibuły na pół, nacinamy i skręcamy.
5. Wycinamy dziewczyny z kartonu.
6. Mamy już wszystkie części. Spódniczki ponacinane od spodu, girlandy skręcone z bibuły, postacie wycięte z papieru - ty uwaga, spójrz na ich stopy! Są nacięte i poodginane w przeciwnych kierunkach. To za nie przykleimy je do talerzyka, czyli podestu, czy jak kto woli sceny ;) Sklejamy wszystko razem i przyklejamy do podłoża.
Uwaga. Jeśli chcesz by tancerki były dwustronne, pomalują ich ciała także z tyłu, doklej spódniczkę - wiadomo gdzie, a girlandę przyklej starannie, tak by jej końce się połączyły, dając iluzję hawajskiego naszyjnika kwiatowego. Jeśli Ci wygodniej porozcinaj koła na półkola  i przyklejaj połówki oddzielnie.


Aloha dziewczyny! Wyglądacie rewelacyjnie ;)

Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych, słonecznych i roztańczonych w rytm hawajskich nut wakacji. Wracajcie zdrowi i wypoczęci :)


czwartek, 21 czerwca 2018

Laurka na Dzień Ojca - robaczek dla taty.

Jak zwykle na ostatnią chwilę... ale laurka musi być.
Moja propozycja laurki dla taty, to sympatyczny robaczek wyskakujący z pysznego jabłka.




Zapraszam  do zabawy. Sięgnijcie po kilka przyborów, mazaki lub kredki, ołówek, nożyczki i klej, a także kolorowy papier i... zaczynamy.


Kilka prostych manewrów i laurka na Dzień Ojca będzie gotowa. Zatem bez zbędnego przedłużania, zaczynamy.
1. Pierwszym punktem będzie przygotowanie podstawowych, potrzebnych nam kształtów. Szkicujemy, a później wycinamy. Listek, gałązka, ciało robaczka, miąższ jabłka z wyciętym po jednej stronie otworem wygryzionym przez robala, oraz czerwoną skórkę, odrobinę większą od miąższu. A zrobimy to kładąc jasną, wyciętą już część na czerwonym kartonie i obrysowując wokół.
2. Następnie dopracowujemy rysunki na wyciętych elementach. Mazaki, kredki, a może farby... jak wolicie. To też czas na wpisanie na korpusie robaka dedykacji. Im większa laurka tym większy brzuch stworzonka i więcej miejsca na życzenia.
3. Na koniec pozostaje skleić wszystko. Listek do gałązki, gałązkę do miąższu, a ten do czerwonej skórki, ale tu uwaga, nie możesz smarować klejem tej części gdzie jest wycięty otwór, tam tylko kleimy po obwodzie. Ten zabieg jest potrzebny, by robak miał swobodę chowania się.

Gotowe. Laurkę można tradycyjnie złożyć na pół lub pozostawić jako ruchomą ilustrację.
Gdy już wszystkie szczegóły dopasowaliście, w ostatnim kroku czekamy na datę 23 czerwca, na Dzień Ojca, by swemu tatusiowi wręczyć informację o kochaniu.



Wszystkiego najlepszego dla wszystkich ojców, tatusiów i papciów!!! 

 

wtorek, 19 czerwca 2018

Sezon na truskawki, truskawkowa girlanda - smakowita truskawka z papieru...

Na uhonorowanie sezonu truskawkowego, zróbmy coś,  co przedłuży nam ten pyszny okres.
Prosta papieroplastyka, do wykonania dla każdego.


Materiałów niewiele, bo raptem dwa kolory papieru, truskawkowy i zielony. Pozostałe przybory, to nożyczki, ołówek, czarny mazak, forma do odrysowania koła (u mnie to kieliszek do jaja, ale może być coś większego-będzie łatwiej wykonać obiekt zwłaszcza młodszym dzieciom), oczywiście sznurek i klej.



Zaczynamy.
Ale jeszcze jedna uwaga, pracę można wykonać na dwa sposoby, albo jako pojedynczy obiekt, jedna truskawka dowolnej wielkości, wtedy należy zwrócić większą uwagę na detal i wypracowanie rysunku lub  potraktować "gromadnie" czyli np ująć w papierową girlandę i liczyć na to, że niedopracowany detal zaginie w gąszczu truskawek. Zwyczajnie, przy takiej ilości każdej nie da się wyrysować super ładnie bo trwałoby to wieki.
Teraz zaczynamy naprawdę :)

1. Od formy odrysowujemy koła i na czerwieni i na zielonym kartonie takiej samej wielkości.
2. Wycinamy
3. Przecinamy na pół każde koło, tylko błagam tnijcie po kilka na raz;) Połówka to nasz moduł.
4. Połówki składamy na połowy i tu także składamy po kilka :)
5. Na czerwonych połówkach rysujemy charakterystyczne dla truskawek ziarenka. Zielone nacinamy by stworzyć czuprynę szypułki.
6. No i co? Sklejamy. Klejem pokrywamy czerwoną połówkę, dokładamy w środek pióropusz szypułki i pamiętamy by podłożyć sznurek.
7. Zamykamy i dociskamy, a później powtarzamy czynności dowolną ilość razy, póki starczy cierpliwości.





Gotowe. Pracy co niemiara, ale pamiętaj o ułatwianiu sobie, jeśli przecinasz czy nacinasz to od razu kilka, jeśli zginasz na pół to także po kilka, w ten sposób praca nad girlandą się usprawni. oczywiście rezultatem tej zabawy plastycznej nie musi być metrowa girlanda, może być pojedyncza truskawka albo sznur trzech owoców. Wielkość także zależy od Ciebie i od formy do odrysowywania ;)






środa, 11 kwietnia 2018

Staszek w lesie - poczytajmy...

Maria Konopnicka
Staszek w lesie


Słonko wielce dziś dopieka,
Widzi Staszek las z daleka.
Inny chłopiec, nie daj Boże,
Przeląkłby się lasu może?

Ale w Staszku mężna dusza!
Sporym tedy krokiem rusza,
I po chwili go nakrywa
Starych dębów zieleń żywa.

O jak cudnie tu dokoła!
Pełno kwiatów wznosi czoła,
We mchu miękkim nogi toną,
Świeżo wszędzie i zielono.

Tysiąc ptaszków w krzakach śpiewa,
Cichy pacierz szepcą drzewa,
 A na głowę rzuca cienie
Słońcem tkane ich sklepienie.

Gdzie wpierw patrzeć - Staszek nie wie!
Tu wiewiórka smyrk! po drzewie,
Tu zajączek szust! przez trawę,
Tu lśnią żuczki się jaskrawe,

Tutaj z brzękiem leci pszczoła,
Tu kukułka go zawoła,
Tu znów dzięcioł w korę puka
I robaczków sobie szuka.

Biega Staszek w lewo, w prawo,
Aż gdy zmęczył się zabawą,
Chce już wracać - ani rady!
Zgubił dróżkę, stracił ślady!

Huka, woła, echo niesie
Głos po coraz gęstszym lesie,
Aż po długim tak bieganiu
Z płaczem usnął w mchów posłaniu.

Śniło mu się - sen był miły -
Że go ptaszki obstąpiły,
Że zajączek stanął słupka,
Że wyrosła grzybów kupka,

I kapelusz swój czerwony
Widział, w grzyba zamieniony.
Śniło mu się, że jest łąka,
Że on wcale się nie błąka,

Wcale z lasem się nie biedzi
I że przy nim Tyras siedzi.
„Tyras! Tyras!” - raźnie skoczy,
Spojrzy, przetrze modre oczy,


A to nie sen, lecz na jawie
Tyras przy nim siedzi w trawie.


Więc wracali w blasku zorzy,
Choć sen oczy trochę morzy,
Gdzie domowa miła strzecha.
Cóż tam była za uciecha!


   Follow my blog with Bloglovin